sobota, 26 listopada 2011

Treat Of The Day

I just got out of the home SPA I organized for myself in my own bathroom. I feel so pampered and relaxed... :) Green Tea + Dead Sea Minerals Body Butter was definitely a TREAT OF THE DAY! :) So with a cup of lychee tea (beyond addicted to it!!!) I can write something about a lovely day I had yesterday! :)


Wyszłam właśnie z "domowego SPA", które urządziłam sobie we własnej łazience. Czuję się superzadbana i zrelaksowana... :) Masło do ciała z zieloną herbatą i minerałami z morza martwego działa cuda! :) Siedzę teraz z kubkiem herbaty o smaku lychee, od której jestem silnie uzależniona, i mogę wreszcie napisać coś na temat wczorajszego dnia, który spędziłam mega przyjemnie! :)


 
Yesterday I went on a "business trip" to the nearby city, where a good friend of mine lives and works. We had so much fun driving around, chatting and doing some last minute shopping (I helped her complete an outfit for tonight. Hopefully I'll get to post a pic of the final look - if she sends me one) Anyway, I even managed to work a little and do everything I came there for. After that it was just pure pleasure. :) We had a few drinks (non alcoholic for me - driver) and my friend also acted as my personal photographer, so I can share what I was wearing. Thank you, honey!

 

Wczoraj musiałam wyjechać do pracy w innym mieście, w którym mieszka i pracuje moja koleżanka. Pojechałam po nią do domu, a potem bawiłyśmy się świetnie jeżdżąc po mieście, wymieniając ploteczki i robiąc "zakupy ostatniej szansy" haha (pomagałam jej w kompletowaniu stroju na dzisiejszy wieczór. Może uda mi się zamieścić potem zdjęcie efektu naszej współpracy - jeśli je od niej dostanę). Udało mi się nawet trochę popracować i zrobić wszystko, po co tam pojechałam! :) Po pracy już tylko czysta przyjemność. :) Wypiłyśmy piwko (ja, jako kierowca wybrałam opcję bezalkoholową), a moja koleżanka dodatkowo pobawiła się w mojego osobistego fotografa, dzięki czemu mogę pokazać co miałam na sobie. Dziękuję, kochanie! ♥


In the morning I put this on, but I decided it was too www.boredom.com...

Rano założyłam na siebie to, co poniżej, ale zdecydowałam, że za bardzo zawiewa www.nuda.com...


... so I decided to pump it up a bit ;)

... więc postanowiłam wszystko trochę stuningować ;)



 Okulary to co prawda Ralph Lauren, ale dopadłam je na wyprzedaży za niecałe 25 Euro! Byłam taka szczęśliwa jak na zdjęciu powyżej haha! ;)






Sunglasses - Ralph Lauren
Earrings - birthday gift ;)
Polo neck - random shop
Scarf - street seller in Paris
Furry gilet - random shop
Belt - Primark
Bag - New Yorker
Gloves - Miss Selfridge
Jeans - second hand
Boots - random shop 

And last but not least - me and my lovely photographer! :D

Na koniec ja i mój kochany fotograf! :D


 Karola

11 komentarzy:

Agnes in Wonderland pisze...

Z chęcią bym Ci ukradła tą śliczną torebkę! :)

Ps. Dziękuję za miłe słowa kochana :*

Karola pisze...

A proszę bardzo i również dziękuję! :) Torebka to prezent od mojego ♥. :) Dziękuję, że do mnie zaglądasz. :)

sara tee pisze...

such a fabulous outfit! loving the fur

imsaratee.blogspot.com

AgneseFF pisze...

Stylizacja super, a chusta jest rewelacyjna!!! Pozdrawiam :*

Karola pisze...

Dzięki! / Thank you! :)

Eveline pisze...

chusta śliczna ;)

Karola pisze...

a dziękuję! :) to również fantastyczna pamiątka z Paryża... :)

WE INSPIRE US pisze...

wooow! this outfit is super cool!!!

Karola pisze...

thank you! :)

Juggling Chic pisze...

Love the jacket, with the shoulder detail!

Karola pisze...

thanks! :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...