And I fought really hard!!! I mean with pastels, which are EVERYWHERE at the moment! To be honest I am a bit tired of seeing them on the net, in the papers and on the streets and I didn't really want to give in to this frenzy. But, this morning it happened quite unconsciously. I kind of put everything together spontaneously and, because the weather is totally unpredictable these days, I needed one more layer. I used
♥'s mint sweater. I respect my ♥ a lot for being a man enough to wear colors and even pastels without much fuss. He's not afraid of them and, what's more important, he totally knows how to pull them off. And thanks to his colorful wardrobe I could wear ubiquitous pastels myself today. :)
♥
Poddaję się. A walczyłam naprawdę zawzięcie!!! Mam na myśli pastele, które można zobaczyć ostatnio ABSOLUTNIE WSZĘDZIE. Jeśli mam być zupełnie szczera to jestem już trochę zmęczona oglądaniem ich na każdym kroku w internecie, gazetach i na ulicach i nie chciałam za bardzo poddać się temu szaleństwu. No ale dziś rano wszystko potoczyło się dość niezamierzenie. Ubrałam się, a ponieważ pogoda jest ostatnio totalnie nieprzewidywalna, potrzebowałam jeszcze jednej warstwy. Użyłam do tego celu miętowego swetra z szafy ♥. Bardzo podziwiam mojego ♥, że jest wystarczająco męski, aby nosić kolorowe, a nawet pastelowe ciuchy bez zbędnych ceregieli. Nie boi się ich, a co najważniejsze, dokładnie wie jak je nosić. I dzięki jego kolorowej szafie ja mogłam dziś poddać się wszechobecnie panującym pastelom. :)
I started out like this: ballerinas, sunnies and all. It turned out to be too chilly though...
♥
Zaczęłam dzień w baletkach i okularach przeciwsłonecznych, ale okazało się, że jest jednak troszkę za zimno...
 |
| I love me some folklore :) / Uwielbiam folklor :) |
... so I had to add the scarf...
♥
... więc musiałam dodać szalik...
... and some warmer shoes...
♥
... i niestety cieplejsze buty...
... and this is the shirt that was hiding under the sweater before I came to work. It's another thing rescued by me from being thrown away by ♥'s mam. ;)
♥
... a to koszula, która przed przyjściem do pracy chowała się pod swetrem. To kolejna rzecz uratowana przeze mnie przed wyrzuceniem przez mamę ♥. ;)
It was warm enough at work to get rid of the sweater and scarf and change the shoes back to ballet pumps. That is why I love layering at this time of the year. :)
♥
W pracy było na tyle ciepło, że mogłam się pozbyć swetra i szalika oraz zmienić buty z powrotem na baletki. Właśnie dlatego lubię ubierać się warstwowo o tej porze roku. :)
Wearing / Mam na sobie:
Sweater / Sweter - Tommy Hilfiger/second hand - 3,50zł/around 1Euro
Acid wash jeans / Marmurkowe jeansy - Bershka - 80zł/20Euro
Sunnies / Okulary - New Yorker
Earrings / Kolczyki - random shop in Zakopane
Ballet pumps / Baletki - Bershka - ?
Bag / Torebka - Reserved % - 25zł/around 6Euro
Scarf / Szalik - podziemia koło Dworca Gł w Krakowie - 10zł
Shirt / Koszula - ♥'s attic / strych u ♥ - 0zł
Karola