Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deichmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deichmann. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 czerwca 2012

On A Day Like Today

Hey there readers! :) How r u ? Nothing special in my neck of the woods. How about yours? Any scandals? ;)
My life is still speeding up every day. I've been home for 5 (FIVE) days last month, drove few thousands miles, survived an earthquake (I am dead serious). It was just a minor one but still a truly unpleasant experience. I really feel for the ones that got to experience a major catastrophy or were at the epicentre of such. It's such a tragedy. Well... When I think about it... Is that really nothing special? LOL ;)
My outfit defo isn't. :D Just a casual stuff, I usually serve casual here haha. :) Wearing an ultra-comfy tunic that I bought about a year or two ago, flared jeans (I love flared jeans but I hardly ever wear them. Why?) and studded sandals - a bargain from Deichmann. :) The basket is a gift from my lovely girls - Kasia and Ciotka G. :D Love them loads! ;)
Wishing everyone a fabulous week! :)


Witajcie "czytacze" i "oglądacze"! ;) Co u Was? Jakieś "skandale"? ;) U mnie nic specjalnego...
Moje życie coraz bardziej przyspiesza. W ostatnim miesiącu byłam w domu jakieś 5 (PIĘĆ) dni, przejechałam tysiące kilometrów, przeżyłam trzęsienie ziemi (poważnie!). Były to co prawda tylko lekko odczuwalne wstrząsy, ale to i tak bardzo nieprzyjemne uczucie. Myślałam dużo o ludziach, którzy byli 200km dalej, w samym epicentrum, oraz o tych, którzy przeżyli inne katastrofy... Hmm... Jak się tak nad tym zastanowiłam... Czy rzeczywiście u mnie nic specjalnego? ;)
Na pewno ciuchy prezentowane poniżej, to nic specjalnego. Jeden z tak zwanych "zwyklaków", które często tu serwuję. :) Mam na sobie megawygodną tunikę, którą kupiłam jakiś rok czy 2 temu, rozszerzane jeansy (tak naprawdę to uwielbiam rozszerzane jeansy i sama nie wiem, czemu tak rzadko je noszę) i ozdobne sandałki - dorwane za bezcen w Deichmannie. :) Koszyk to prezent od moich wspaniałych kobietek - Kasi i Ciotki G. Kocham! :)
Życzę wszystkim wspaniałego tygodnia! :)










Wearing / Mam na sobie:
Tunic - Cubus
Belt / Pasek - Orsay
Jeans - H&M - second hand
Sandals - Deichmann
Earrings / Kolczyki - gift from SA / prezent z RPA
Basket / Koszyk - gift / prezent

I mała próśbka ;) - jeśli zaglądacie na nosimy.pl zagłosujcie na bloga mego TU - będzie mi bardzo miło! ;)
Ps.Trzeba kliknąć na fioletowy plusik pod fotkami albo polubić za pomocą facebooka. :)

I've a tiny little favour to ask you. If you have a spare few seconds - please go HERE and "like" my blog via facebook. The button is under all my photos. Big thankies!!! ;)

Karola

poniedziałek, 20 lutego 2012

On The Spot

Polka dots, spots, points, dots - you name them - I love them all! Polka-dot printed clothes have such cuteness no other prints have - in my opinion. :) I got this pencil skirt in H&M as a birthday gift for myself and it's one of the very few items I got in regular price recently LOL ;)    I just couldn't help myself - I fell in love with it there and then and I had to have it right away. I wore it last Saturday for the belated Valentine's dinner with . The dots are pink and the belt is red so it's a cool colour combination. :) The din din was so-so, so I didn't even bother taking the pics of the food but...
Kropki, kropeczki, plamki, punkciki - jak zwał, tak zwał - kocham je wszystkie! :) Ubrania w kropeczki mają taką "słodkość" w sobie, jakiej nie posiadają ciuchy drukowane w inne wzorki - moim skromnym zdaniem oczywiście. ;) Kupiłam sobie tę ołówkową spódnicę w H&M jako prezent urodzinowy dla samej siebie i jest to jedna z niewielu rzeczy w ostatnim czasie, które kupiłam w regularnej cenie hehe. Nie mogłam się powstrzymać - zakochałam się w niej już w sklepie i natychmiast musiałam ją mieć. :) Założyłam ją ostatniej soboty na opóźnioną, walentynkową kolację z ♥. Kropeczki są różowe, a pasek czerwony więc połączenie kolorystyczne dość ciekawe. :) Jedzonko było takie sobie, więc nawet nie zawracałam sobie głowy fotkami, ale...

 ...have you ever seen cheesier way of serving ice cream for the couple? LOL Just too cute haha! :)
...czy widzieliście kiedykolwiek fajniejszy sposób serwowania lodów dla par? :)  Muszę przyznać, że ja nie hahaha! :)
The place we went to had a very nice interior :)
 
Miejsce, w którym byliśmy miało bardzo fajne wnętrza :)


The close-ups of what I was wearing:
A tu już ciuchowe zbliżenia:







Of course, I had to wrap everything up because of the weather. And this is the "wrapper". ;) I always thought I would look like a sausage in this kind of jacket and I kind of do but it's also warm enough so I don't really care - I especially love the furry hood :) Thank you Mom! :)
 
Oczywiście musiałam jeszcze to wszystko zapakować ze względu na pogodę. Oto "opakowanie". :) Zawsze myślałam, że w takiej kurtce wygląda się jak kiełbaska i trochę tak jest, ale jest ona również bardzo ciepła, więc nie bardzo się tym przejęłam - najlepszy jest wielki, futrzany kaptur :) Dziękuję, Mamusiu! :)


I was wearing/Miałam na sobie:
Jacket/Kurtka - Jake*s - a gift from Mom
Gloves/Rękawiczki - random shop - 15zł/3,5Euro
Scarf/Apaszka - New Yorker % - 4zł/1Euro
Skirt/Spódnica - H&M - 79zł/20Euro ;)
Top - Primark - 10zł/2,5Euro
Blazer/Marynarka - Tally Weill - ?
Bag/Kopertówka - H&M - 59,90zł/15Euro
Earrings/Kolczyki - a gift 
Shoes/Buty - Deichmann% - 50zł/12,5Euro

Karola

sobota, 4 lutego 2012

Barbie Jacket

Don't you just LOVE it, when you pop into your favourite shop and... there it is! Waiting just for you! A real treasure! A statement piece!!! The most original thing you've ever had! That's what happened to me just before Christmas. I didn't even go shopping! I popped to my fav second hand to wish Merry Christmas to the girls! :) And there it was... When I was passing the rail it just reached out and poked me! I swear! ;) I absolutely love it and need I say more? Just check out the pics! :)
Ps. I still can't believe I went out to take that pic... :) The colours just wouldn't come out properly... :/
Uwielbiam, kiedy to się zdarza! Zachodzę do mojego ulubionego sklepu i... JEST! Czeka na mnie! Prawdziwy skarb! Najbardziej oryginalna rzecz, jaką w życiu widziałam! Przytrafiło mi się to tuż przed Świętami. Nawet nie byłam na zakupach! Wpadłam tylko do mojego ulubionego ciucholandu życzyć dziewczynom Wesołych Świąt! :) A ON tam był... Przysięgam, że jak przechodziłam koło wieszaka, wyciągnął rękaw i mnie zaczepił! ;) Po prostu się zakochałam i... czy muszę pisać więcej? Zdjęcia mówią za siebie. :)
Ps. Nadal nie wierzę, że wyszłam na zewnątrz strzelić fotkę... :) Kolory nie wychodziły wewnątrz. :/



Thank God it only took one shot... :) / Dzięki Bogu udało się za pierwszym podejściem :)

Can't wait to wear it without a sweater underneath / Nie mogę się doczekać gdy go założę bez swetra ;)






I am wearing / Mam na sobie:
Jacket/Żakiet - second hand, 20zł/5 Euro
Sweater/Sweter - second hand, 4zł/1 Euro
Top - Primark 
Jeans - Diesel/second hand, 7zł/1,5 Euro
Shoes/Buty - Deichmann %, 50zł/12,5 Euro
Necklace/Wisiorek - random shop



Karola

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...