Yesterday my ♥ woke me up with hot breakfast served straigth to bed. :) Such a lovely way to start a day! :) Then we went to grab my favourite Mocha Coffe and croissant on the way to the Church. After that we went home, took the dog for a walk and took some blog-purpose photos. :) No fighting this time. :) Then we went for a cup of tea with lemon to warm ourselves up after taking the pics (yes, the winter is not gone yet and I really felt it yesterday!). We spent a really lovely time, although ♥ didn't let me take any pics of himself. Ah, well... ;) After a nice and simple lunch we had in our local bistro, we came back home, changed into our trackies and spent the rest of the evening munching on baked beans and fresh fruit (strange combo, I know LOL) and watching DVD's. My Sunday was super special and super relaxing.
How was everybody's weekend? Are there any simple pleasures you can't imagine your life without?
♥
Jak niektórzy z was już wiedzą, uwielbiam małe przyjemności. Myślę, że to bardzo ważne umieć się cieszyć z tych najmniejszych rzeczy. To sprawia, że z życia wyciąga się o wiele więcej... :)
Wczoraj ♥ obudził mnie gorącym śniadaniem, podanym prosto do łóżka. :) Cudowny sposób na rozpoczęcie dnia!!! :) Potem, w drodze do kościoła, zajechaliśmy na moją ulubioną kawkę Mocha i gorącego rogalika. Po powrocie wzięliśmy psa na spacer i porobiliśmy parę fotek z myślą o blogu. Tym razem bez kłótni. ;) W sumie wyszło ich całkiem sporo i mimo że nie lubię dodawać zbyt wielu zdjęć - tym razem naprawdę nie mogę się zdecydować. Żeby się rozgrzać po robieniu zdjęć (tak, tak, zima nie odpuszcza), poszliśmy do jednej z naszych ulubionych knajpek na herbatę z cytryną. Bardzo miło spędziliśmy czas, ale ♥ nie zgodził się, żebym zrobiła mu zdjęcie. No cóż... ;) Po smacznym, choć bardzo niewyszukanym obiedzie, na który poszliśmy do naszej osiedlowej jadłodajni wróciliśmy do domu, przebraliśmy się w dresy i spędziliśmy resztę wieczoru podjadając fasolkę w sosie pomidorowym i świeże owoce (wiem, dość dziwna kombinacja hehe) i oglądając filmy na DVD. Moja niedziela była bardzo relaksująca. :)
A jak upłynął Wasz weekend? Czy są jakieś małe przyjemności, bez których nie wyobrażacie sobie życia?
![]() |
| I tend not to take myself too seriously ;) / Staram się nie brać siebie samej zbyt poważnie ;) |
![]() |
| Wearing / Mam na sobie: Coat/Płaszcz - Promod % - 150zł/37 Euro Bag/Torebka - New Yorker - 35zł/9 Euro Gloves/Rękawiczki - random shop - 15zł/3,5Euro Earrings/Kolczyki - gift/prezent White shirt/Biała koszula - Primark - ? Vest/Kamizelka - second hand - 4zł/1 Euro Jeans - second hand - 15zł/3,70 Euro Shoes/Buty - Dunnes Stores - ? Scarf/Szalik - AgneseFF :) |



Have a great week everyone, full of simple pleasures! :)
♥
Życzę wszystkim wspaniałego tygodnia, pełnego małych przyjemności! :)
Karola










































